Alabama Chanin – da się? Da się!

alabama chanin

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak, tak od samych podstaw, powstają Wasze ubrania? Czym w początkowej fazie jest materiał, który tworzy każdą rzecz w Waszej szafie? Większość ludzi wie, jak pozyskiwana jest skóra na ubrania, czy na czym polega proces przędzenia wełny. Kojarzymy krzaki puszystych kulek bawełny, ale głównie z filmów, o niechlubnym czasie wykorzystywania niewolników w USA. Ok, bawełna i len, to rośliny, skórę, wełnę, futro czy alpakę pozyskuje się od zwierząt. Niewiele jednak osób kojarzy przyjemne dla ciała koszulki i sukienki z wiskozy, z drewnianą celulozą, poddaną chemicznej obróbce. Ostatni hit tekstylny, to modal, który pochodzi z tych samych źródeł, co wiskoza, jednak poddanych innego rodzaju, podobno bardziej przyjaznej środowisku obróbce. Z takich osobnych włókien tworzy się tkaniny, a dopiero z tkanin wykraja i szyje ubrania. Każda ze szwalni dostaje gotowe materiały, a każdemu producentowi materiałów dostarcza się włókna.

Kiedyś pracowałam w sklepie z butami, bardzo wysokiej jakości i o długiej, dobrej tradycji – Ecco. Filozofia Ecco zawierała, między innymi, pogląd i jedno zdanie, które mocno zapadło mi w pamięć „Eksperci Ecco kontrolują każdy z procesów produkcyjnych, od krowy do buta”. Firma posiadała np.: własną hodowlę jaków, przeznaczoną na buty do zimowej wspinaczki i wyjątkowo wytrzymałe modele treckingowe. Wiem, że niektórym z Was może się to wydawać barbarzyńskie, ale zwierzęta w hodowli Ecco były bardzo dobrze traktowane, dożywały słusznego wieku, miały odpowiednich rozmiarów pastwiska i były humanitarnie pozbawiane życia.

Potraficie sobie wyobrazić proces, gdzie firma odzieżowa czuwa nad każdym etapem produkcji każdego ubrania? Wiązałoby się to z ogromną infrastrukturą, nie tylko przemysłu tekstylnego, ale również rolnictwa. Jak się okazuje są na świecie takie firmy, a jedną z nich jest mieszcząca się w amerykańskim miasteczku Florence – Alabama Chanin.

Marka została założona, przez pochodzącą z Florence w Alabamie – Natalie Chanin, która, stylizując i projektując podróżowała po świecie, by w końcu wrócić do Alabamy. W rodzinnym stanie nakręciła film dokumentalny „Stitch” o południowoamerykańskiej tradycji ręcznego szycia pledów, przy okazji projektując kolekcję ręcznie szytych t-shirtów. W trakcie pracy nad kolekcją i filmem Natalie poznała wiele osób, niegdyś zatrudnionych w bardzo rowiniętym w latach 80′ przemyśle tekstylnym w Alabamie. Było to na tyle inspirujące doświadczenie, że postanowiła rozwinąć markę, która będzie się skupiała na wszystkich procesach produkcji ubrań, podtrzymywała tradycję ręcznego szycia, a przy tym dbała o tekstylną i środowiskową świadomość wokół. Choć sama, zapytana o swoją intuicję stworzenia marki eko-fashion, odpowiada, że nie myślała o tym, aby zbudować prężny biznes, ale o tym, by móc nosić ubrania, których nigdzie nie mogła znaleźć i podtrzymywać sztukę ręcznego szycia.

Indigo

Alabama Chanin powstała w 2000 roku i aż do 2008 roku mieściła się w niewielkim domu, w Florence. Obecnie, w skład marki wchodzą Alabama Chanin collection – bazowa linia marki, szyta w całości ręcznie, z tkanin pochodzących z organicznej bawełny, uprawianej na polach należących do marki; A.Chanin – linia ubrań szytych maszynowo; Studio Style DIY, oferujące gotowe zestawy do ręcznego szycia, fabryka, w której mieści się flagowy sklep marki oraz kawiarnia ze zdrową, organiczną żywnością; a dodatkowo Builiding 14 Design + Manufacturing Services – specjalna komórka, produkująca ubrania, na zlecenie marek, które dbają o odpowiedzialną, ekologiczną modę- jednym z klientów firmy jest marka Patagonia, produkująca miejskie i treckingowe ubrania (to właśnie Patagonia nawoływała w zeszłym roku do reperowania ich kurtek, zamiast kupowania nowych). Ponadto, Natalie Chanin kultywuje sztukę ręcznego szycia ubrań w „The School of Making”, gdzie odbywają się zajęcia oraz są organizowane wszelkie inicjatywy Slow Design.

składka

Kolekcje, zarówno z linii Alabama Chanin, jak i A.Chanin, są utrzymane w charakterystycznym stylu, wygodnych ubrań z bawełny, z nutką południowoamerykańskiego zacięcia. Każda kolekcja jest posiada spójną kolorystkę, przeważnie w naturalnych barwach, wyróżnia się fakturą materiałów, która tworzy wzory oraz… ceną. Ubrania z linii A.Chanin – szyte maszynowo – są tańsze niż kolekcja szyta ręcznie, ale nadal bardzo drogie. Ceny A.Chanin zaczynają się od $45 za szalik do $555 za płaszcz, w linii Alabama Chanin Collection zapłacimy $200 – top bez rękawów, a najdroższą rzeczą jest wyszywany płaszcz – $4775. Te ceny wydają się być totalnym obłędem, lecz skłaniają też ku refleksji, ile tak naprawdę kosztuje produkcja ubrań, jak różnie jest wyceniana praca ludzi w przemyśle tekstylnym i jak wielkie zyski mają firmy, które outsource’ują produkcję na „tani” Daleki Wschód.

W 2013 roku Natalie Chanin wygrała prestiżowy konkurs CFDA (Council of Fashion Designers of America)/Lexus Eco-Fashion Challenge, organizowany wśród najzdolniejszych amerykańskich projektantów odpowiedzialnej mody. Prawdopodobnie nie uda mi się nigdy kupić czegokolwiek z Alabama Chanin, ale podziwiam Natalie i całą stworzoną przez nią markę, za determinację, konsekwentną realizację wyznaczonych sobie celów i wierność ideałom.

Jak myślicie, czy zasadność działania takiej marki to tylko jedna z „amerykańskich fanaberii” czy jest szansa, żeby slow design powoli opanowywał świat? A może znacie jakieś polskie firmy odzieżowe, które przywiązują równie dużą wagę do odpowiedzialnej mody? Chętnie poznałabym takie marki!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s